Najnowsze artykuły

O praktykach artwashingu...
Rafał Jakubowicz

Artyści wchodzą w kompromitujące układy z władzami miast oraz deweloperami, legitymizując tym samym ich społecznie szkodliwe poczynania. „Szczycące się swą niezależnością środowiska twórcze chcą dziś – zauważyła Tanja Dückers – należeć do establishmentu”. Można tu przywołać chociażby współpracę artystów oraz galerzystów z Griffin Art Space, projektem Griffin Real Estate „Griffin kupuje nieruchomość jak najtaniej i dopasowuje do niej ten model zagospodarowania, który spowoduje, że jej wartość – powiedział  Przemysław Krych, prezes Griffin Group – wzrośnie”. Ten proceder jest opłacalny zwłaszcza w Polsce. Dlaczego? „Polska – zauważył Krych – to jedyny istotny europejski rynek, gdzie stopy zwrotu z inwestycji w nieruchomości sięgają 9 procent. W większości krajów nie przekraczają 4 procent”. Prawdziwe Eldorado spekulantów, dla których głównymi partnerami są artyści.

Przeczytaj
Realizm klasy mieszczańskiej
Bernd Stegemann

Chciałoby się tutaj odpowiedzieć jednym zdaniem Theodora W. Adorna, którym już w 1942 roku podsumował on całą nędzę burżuazji: 

Bezklasowe społeczeństwo kierowców samochodowych, widzów kinowych, towarzyszy narodowych drwi nie tylko z obcych, ale również z własnych zdominowanych członków, którzy do swojego zniewolenia nie odważą się przyznać ani przed sobą, ani przed innymi, ponieważ sama ta wiedza będzie karana bolesnym strachem przed utratą życia i majątku

Przeczytaj
Przeciw autorytetowi. Prawo i godność jednostki w ujęciu Johanna Goettliba Fichtego
Katarzyna  Karaskiewicz

„W pojęciu człowieka tkwi założenie, że jego cel ostateczny powinien być nieosiągalny, jego zaś droga do owego celu – nieskończona. Powołanie człowieka nie polega na tym, ażeby cel ten osiągnąć. Jednakże może on, a nawet powinien coraz to bardziej się do celu zbliżać. Dlatego też nieskończone przybliżanie się do tego celu stanowi jego prawdziwe powołanie jako człowieka, to znaczy jako istoty rozumnej, ale skończonej, zmysłowej, ale wolnej.”

Przeczytaj
Résistance. Tezy oporu
Daniel   Bensaïd

Chciałbym więc zaproponować pięć tez oporu; ich forma umyślnie podkreśla konieczną pracę odmowy:

1. Imperializm nie rozpuścił się w towarowej globalizacji.

2. Komunizm nie rozpuścił się wraz z upadkiem stalinizmu.

3. Walka klas nie może być redukowana do polityki tożsamości wspólnotowej.

4. Różnice konfliktowe nie rozpuszczają się w ambiwalentnej różnorodności.

5. Polityka nie rozpuszcza się ani w etyce, ani w estetyce. 

Przeczytaj

Najnowsze wideo

Ostatnie numery

Cytat Istnieją całe systemy chytrze acz bezwiednie, kombinowanych złudzeń, które zabezpieczaja inteligencję polską przed zetknięciem się z istotnym, nie dającym się oszukać, światem STANISŁAW BRZOZOWSKI