Najnowsze artykuły

POTLACZ Projekt racjonalnego upiększenia Paryża
POTLACZ 

Nieznacznie przerabiając system drabin przeciwpożarowych i przerzucając kładki tam, gdzie jest to konieczne – otworzyć dachy Paryża dla spacerowiczów.

Skwery i parki pozostawić otwarte w nocy. Latarnie mają być wygaszone. ( W kilku przypadkach nieznaczne stałe oświetlenie może być uzasadnione względami psychogeograficznymi.)

Wszystkie uliczne latarnie należy wyposażyć w przełączniki; użytkownicy powinni mieć prawo do samodzielnego decydowania o oświetleniu.

Jeśli chodzi o kościoły, wysunięto cztery różne rozwiązania; za każdym z nich przemawiają pewne racje, uznano zatem, że rozstrzygnąć powinna empiria.

G.-E. Debord opowiedział się za całkowitym zburzeniem wszelkich budowli sakralnych ( niech nie pozostanie po nich najmniejszy ślad, przestrzeń będzie można wykorzystać).

Gil J. Wolman zaproponował pozostawienie kościołów i pozbawienie ich religijnych funkcji. Potraktować kościoły jak zwyczajne budynki. Pozwolić dzieciom bawić się w nich.

Michèle Bernstein domagała się częściowego zburzenia kościołów tak, aby ruiny nie pozwalały odgadnąć ich pierwotnego przeznaczenia (Wieża Jakuba przy bulwarze Sébastopol byłaby przypadkową ilustracją takiej praktyki). Idealnym rozwiązaniem byłoby całkowite zburzenie kościołów i zrekonstruowanie ruin na ich miejscu. Propozycja wysunięta wcześniej wybrana została jedynie ze względów ekonomicznych.

Wreszcie Jacques Fillon chciałby przekształcić kościoły w domy dla wywoływania strachu ( wykorzystując ich obecną atmosferę, akcentując jej aspekty paniczne).

Przeczytaj
Résistance. Tezy oporu
Daniel   Bensaïd

Chciałbym więc zaproponować pięć tez oporu; ich forma umyślnie podkreśla konieczną pracę odmowy:

1. Imperializm nie rozpuścił się w towarowej globalizacji.

2. Komunizm nie rozpuścił się wraz z upadkiem stalinizmu.

3. Walka klas nie może być redukowana do polityki tożsamości wspólnotowej.

4. Różnice konfliktowe nie rozpuszczają się w ambiwalentnej różnorodności.

5. Polityka nie rozpuszcza się ani w etyce, ani w estetyce. 

Przeczytaj
Dla ubogich zbieraczy
Walter Benjamin

Jest oczywiste, że wśród wielu czynników sprawiających, że książka wydaje się zbieraczowi jedyną w swoim rodzaju, ważną rolę odgrywa również jej cena. Jej wysokość może bowiem przedstawiać uzasadniony wysiłek szczęśliwego właściciela, znikomość zaś – tryumf jego zaradności. W obu przypadkach spotęguje radość z nabytku. Zasadniczo żadna książka nie jest tak cenna – nawiązując do tego drugiego – by nie dało się jej zdobyć za niewielkie pieniądze albo wręcz otrzymać w prezencie. Jednak w praktyce sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Przeczytaj
Zapomniany marksista Dow Ber Borochow
Jerzy Kochan

Borochow podkreśla, że „[w]alka klasowa nie toczy się o rzeczy «duchowe», lecz o materialne, mianowicie o narzędzia i środki do pracy; podobnie rzecz się ma z walką narodową”. Jest to chyba najważniejszy i najciekawszy moment jego analizy. Chodzi mu o konsekwentne materialistyczne oparcie teorii narodu na fundamencie stosunków własnościowych. Materializm to nie tylko podejście od strony ekonomii, gospodarki, teorii klas, teorii walki klas. W analizie zjawisk narodowych musi on zejść do poziomu stosunków własnościowych. Prawdziwy materialista ujawnia w istnieniu narodu i w konfliktach narodowych walkę o własność, sprzeczności i konflikty własnościowe. Naród to jedna z form organizacji społeczeństw w walce o własność, o zapewnienie sobie wyłączności korzystania z pewnego terytorium. Jak pisze Borochow:Walka pomiędzy organizmami społecznymi, walka narodowa nie toczy się o posiadanie „duchowe”, lecz materialne, jakkolwiek walka ta prowadzona jest częstokroć pod sztandarem wartości duchowych. Nacjonalizm pozostaje zawsze w związku z posiadaniem materialnym nacji, jakkolwiek na zewnątrz może on przywdziewać rozmaite maski.

 

Przeczytaj

Najnowsze wideo

Ostatnie numery

Cytat Przeżywając największy sukces bądź porażkę, przypomnij sobie w jaki sposób zostałeś poczęty,. Nie ma lepszego sposobu czy to na euforię czy na przygnębienie. EMIL CIORAN